Cena za akcję Fenghua SoleTech ustalona na 10,00 euro. Debiut 7 listopada.

24 paź

Wiadomo już jaka jest ostateczna cena w ofercie dla akcji nowej emisji Fenghua SoleTech AG. Będzie to 10 eur, czyli 42,09 zł.

Dziwi mnie tylko data debiutu. Zamiast 6 XI jak w Niemczech, będzie u nas dzień później. Nie rozumiem tego. Czy to oznacza, że 7 XI będzie wiadomo czy debiut da zarobić już przed debiutem? Cudofix zgłupiał.

Czy warto się zapisać na IPO Fenghua Soletech? Oferta publiczna spółki Fenghua Soletech

19 paź

Po odstawieniu debiutów brakuje tego dreszczyka niepewności. Kupno w ciemno bez wykresu ma w sobie to coś. Cudofix postanawia powrócić do gry na IPO.

Spółka made in China produkująca podeszwy do butów wydaje się ciekawa. Widły w ofercie publicznej Fenghua SoleTech AG wynoszą 42,09-50,51 zł.

Zapisy trwają do 23 października. Oferta jest skierowana na Niemcy i Polskę. Debiut będzie jednocześnie w Warszawie i we Frankfurcie.  Fenghua SoleTech planuje debiut na 6 listopada.

Cudofix zamierza złożyć zapić na IPO Fenghua SoleTech i sprzedać wszystko w dniu debiutu.

Co państwo myślą o tej spółce? Dokonuje ktoś zapisu na IPO?

Co będzie….? Wóz….? Przewóz….?

1 mar

Nie będę się rozwodzić na sprawy osobiste. Dopadły mnie oznaki wypalenia.

Głęboko nad wszystkim myślałem. Trzeba raz w życiu zrobić coś szalonego. Małżonka dostała wypowiedzenie z korproracji. Nie mogę patrzeć jak usycha w domu. Mamy dużo oszczędności. Na giełdzie były dobre lata. Trzeba zrobić coś szalonego. Jeśli nie teraz to kiedy?

Decyzja zapadła. Bilety lotnicze kupione. Wyruszamy spełniać marzenia z dzieciństwa. Zawsze chciałem zobaczyć karnawał w Rio de Janeiro. Najwyższy czas na działanie. Oboje zasługujemy na odpoczynek.

Dajemy sobie 2 miesiące na Amerykę Południową. Zależy nam na Iguacu i Machu Piccu. Reszta będzie spontaniczna. Jeśli poczujemy dyskomfort życia poza domem, wrócimy. Jeśli nam się spodoba, przedłużymy pobyt. Jeśli złapiemy bakcyla, rozważamy podróż dookoła globu. Chcemy zawalczyć z rutyną w małżeństwie. Raz w życiu można zaszaleć. Teraz albo nigdy.

Cudofix nie wie kiedy wróci. Może za dwa tygodnie. Może za dwa miesiące. Może za dwa lata. Zabieram macbooka. O wyściu z ostatniej spółki może uda mi się napisać. Dziękuję wszystkim dobrym duszyczkom dopingującym mój blog.

Wyniki ankiety: Źródło środków na inwestycje

1 mar

kr

92% ankietowanych może spać spokojnie. Inwestuje się tylko swój kapitał. Najpierw trzeba ciężko zapracować na pieniądze. Później można inwestować środki. Inaczej nie będzie się ich szanować.

Wyniki ankiety powodów inwestowania

1 mar

Cudofix przedstawia wyniki. Niestety tylko 54 głosy na ostatnie pytanie.
dl

Recenzje szkoleń: Marek Marcinowski technika Ichimoku opinie Cudofixa po szkoleniach

28 lut

Najwyższy czas napisać recenzje szkoleń. Byłem w sumie na kilkunastu szkoleniach. Mogę wszystko ocenić mając szerokie porównanie. Niestety większość szkoleń odbyłem u typowych naciągaczy. Złapali mnie jak jelenia technikami sprzedażowymi. Wydałem dużo kasy, a przydatnej wiedzy nie ujrzałem na oczy. Na szczęście fartem trafiłem na obecnego mentora.

Z perspektywy czasu najwyższą notę daję jego szkoleniom. Ponad trzy lata temu uczestniczyłem w szkoleniu „esencja spekulacji”. Był to dla mnie pewien wstrząs – w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Trzy lata to dobry okres by napisać recenzję. Można ocenić wtedy całokształt i przemyśleć to dobrze. Pisząc poniższą recenzję uświadomiłem sobie jak dużo razy olewałem zasady ze szkolenia. Obecnie wdrożyłem może 60-70% przedstawionych reguł. Gdyby nie moja bezmyślność, wyniki byłyby dużo lepsze.

Szkolenie „esencja spekulacji”, Marek Marcinowski – opinie Cudofixa.

Na te szkolenie trafiłem całkowicie przypadkowo. Po bolesnych stratach i załamaniu nerwowym ktoś mi polecił autora strony technikaichimoku.pl. Pilnie ją przejrzałem, lecz  na szkolenie poszedłem raczej z ciekawości. Byłem bardzo sceptyczny do dalszych kursów, lecz ostatecznie się zapisałem.

Na początku szkolenia mój sceptycyzm się pogłębił. Znowu to samo. Ileż mogę o tym słuchać. Linie trendu i inne pierdoły. Niby to znam, lecz po chwili coś mi przestaje pasować. W książkach czytałem o tym inaczej. Marek tłumaczy a mi zapala się żarówka. Drobne szczegóły. Teoria z książek, to teoria. Praktyka to praktyka. Od tego momentu mój sceptycyzm zmalał. Podstawy trwały w sumie jakąś godzinę. Może mniej. Później były rzeczy trudniejsze. Co ważne, Marek pokazywał jak to wszystko wygląda u niego na co dzień. Było to nieocenione praktyczne podejście. Obaliło ono całkowicie mój dotychczasowy giełdopogląd.

Po tym szkoleniu uspokoiłem swoje inwestowanie. Zmniejszyłem o kilka godzin czas tracony na wykresy. Przestałem daytradować. Kiedyś jak głupek zawierałem po kilkanaście transakcji dziennie ciesząc się drobnym plusem. Po szkoleniu zmieniłem swoje podejście. Rozpoczęła się walka ze starymi nawykami. To było najtrudniejsze. Zacząć stosować się do reguł.

Podejście Marka do inwestowania i cenne wskazówki jakich nie da się znaleźć w książkach w dużej mierze plasują te szkolenie w mojej opinii na pierwszym miejscu. Oczywiście trzeba tylko chcieć skorzystać. Pamiętam jak Marek wymieniał kluczowe zasady. Z perspektywy tych trzech lat są one dla mnie niezbędnym elementem. Wielokrotnie jak je olewałem źle się to kończyło. Podczas omawiania tych zasad, pilnie wszystko notowałem. Natomiast jeden pan obok mnie głupkowato się uśmiechał. Tego wyrazu twarzy nie da się zapomnieć. Po prostu głupkowaty uśmieszek. Dostał niezbędne rzeczy i z nich nie chciał skorzystać. Nie był mentalnie gotowy.

Po szkoleniu trzeba zabrać się do roboty i stosować do wszystkich przedstawionych zasad. Czasami może to być trudne, lecz ich złamanie źle się kończy. Przez złamanie zasad sprzedałem zbyt wcześnie LPP za mniej niż 4000zł i z niesmakiem obserwowałem niedawne wzrosty do 10.000zł. Tak samo przekombinowałem z zakupem mbanku. Nie trzymałem się zasad i dostałem nauczkę. Mam jeszcze sporo złych nawyków do wyplewienia.

Oceniając jednym zdaniem czy warto iść na szkolenie esencja spekulacji  do Marka Marcinowskiego, mówię zdecydowane TAK. Gdyby nie Marek, nigdy nie osiągnąłbym obecnego poziomu. Przede wszystkim jestem wdzięczny za naukę samodzielnego myślenia. Po tym szkoleniu można już samodzielnie inwestować na giełdzie.

Szkolenie technika Ichimoku, Marek Marcinowski – opinie Cudofixa.

Na te szkolenie warto iść dopiero po opanowaniu wiedzy ze szkolenia podstawowego. Jest ono skupione wyłącznie na kwestiach związanych z Ichimoku – omawianych od początku do końca. Bez opanowania poprzedniej wiedzy, jest dużo więcej roboty. Jako osoba pracująca po 9-10h dziennie w roboczym tygodniu, sugeruję rozbić to na raty.

Szkolenie z esencji całkowicie zmieniło moje podejście i poprzewracało wszystko do góry nogami. Szkolenie z Ichimoku było natomiast takim dodatkowym silnikiem. Prócz dokładnego omówienia Ichimoku, dostaje się jeszcze jedną metodę przestawiania SL. Bardzo przydatną. Ichimoku bardzo skutecznie pozwala na identyfikację zmiany trendu jeśli zna się parę ważnych szczegółów. Dla tych ważnych szczególików warto udać się na szkolenie.

Przestrzegam przed nauką Ichimoku z internetu. Marek był jej prekursorem. Kilka lat temu była to bardzo niszowa technika i prawie nikt o niej nie słyszał. Jego blog i skuteczność jego zagrań – informował o nich przed zajęciem pozycji co było fenomenem – wypromowały Ichimoku. Coraz więcej osób zaczęło na nią patrzeć.

Wykorzystali to naciągacze. Pozbierali z internetu zlepki informacji o Ichimoku i takie ochłapy przekazywali dalej. Chcieli zrobić z siebie guru od Ichimoku przekazując ochłapy zebrane w sieci. Nauka Ichimoku z internetu to największa głupota jaką można zrobić. Dostanie się stertę złych nawyków i trzeba będzie je później usuwać.

Oceniając jednym zdaniem czy warto iść na szkolenie technika Ichimoku do Marka Marcinowskiego, mówię TAK, lecz tylko po załapaniu podstaw z esencji.

Recenzje szkoleń uważam za zakończone. Jak oceniam Marka? Jest to skromny, szczery człowiek mający liczne pasje. Jest pozytywnie nastawiony do świata. Na szkoleniach stawia nacisk na myślenie i uczy samodzielności. Widać wielką pasję w tym co robi. Całkowite przeciwieństwo osób u jakich wcześniej miałem okazję się kształcić. Tamci byli rasowymi sprzedawcami. Pamiętam jak zapisałem się na jakieś webinary, a później dostałem liczne maile pisane językiem przebiegłych sprzedawców marzeń. Nachalnie chcieli mi sprzedać swoje szkolenia. Od Marka ani razu nie otrzymałem takiego maila. Stawia na jakość i za to bardzo go cenię.

Na koniec odrobina dziegciu. Z pustego i Salomon nie naleje. Kto ma pstro w głowie lub jest leniwy nic nie osiągnie. Połowa sukcesu jest po stronie mentora. Druga połowa jest po stronie kursanta. Nawet najlepszy mentor nic nie da, jeśli kursant nawali.

Sprzedaż akcji TVN, zysk ponad 81%

27 lut

Średnia cena sprzedaży wyniosła15,43 zł. Zysk wyniósł 81,5%.

Środki na inwestycje

18 lut

Cudofix prosi o głosy w kolejnej ankiecie.

TVN – zmiana SL

17 lut

Stop kroczy na 14,60 zł. Zakup akcji TVN był po 8,50zł

Wiek inwestujących czytelników: wyniki ankiety

12 lut

Wyniki ankiety są już znane. Najwięcej jest inwestorów z przedziału 28-35 lat.

wiek inwestorów

Najlepszą sytuację mają osoby młode z dobrą pracą. Mają czas i dopływ pieniędzy. Jeśli przegrają, mają całe życie by z wypłaty uzupełniać stracone oszczędności.

Najgorszą sytuację mają emeryci zaczynający inwestowanie. Jeśli stracą oszczędności życia, nie będą już mieli czasu by uzupełnić je z emerytury.

Jak się zaczyna inwestowanie trzeba dać sobie czas na naukę i czas na staż. Jedynie okres nauki można szybko przeskoczyć wybierając dobre szkolenie. Okresu stażu się nie przeskoczy. Bez doświadczenia nigdy nic się nie zdziała. Obiektywnie 4-5 lat stażu to minimum.

Cykl Cudofixa: Wiedza to potęgi klucz, Tezy znane i nieznane

11 lut

Cudofix lubi czytać zapiski mądrych ludzi. Cudofix przedstawia wybrane komentarze.

Gdy zacząłem czytać blogi, komentarze na temat giełdy i spółek na różnych forach, to od razu się przeraziłem poziomem tych wypowiedzi. Przecież, wydawało mi się, ludzie którzy się tym zajmuję to muszą być dobrze wykształceni i posiadać jakąś już konkretną wiedzę merytoryczną, a co się z tym również wiąże orientować się i umieć zachować się w różnych sytuacjach. A tu wręcz odwrotnie – największy rynsztok, ścieg, chlew w formie jak i treści. Poziom dresów z gimnazjum. Gorzkie przekonanie, co do kondycji społeczeństwa i elit (bo wydawało mi się, że na giełdzie grają ludzie bogaci, posiadający wyższy poziom wiedzy i kultury) uzmysłowiło mi, że normalność jest w mniejszości i że ma nic dziwnego w tym, że ten kraj się czołga.

Cudofix – idź swoją drogą dalej. Powodzenia. / Greg

Nowe auta z wyższej półki na kredyt kupują tylko ludzi z grupy zadumanych w sobie. A że większość ludzi jest zadumanych w sobie i musi mieć auto lepsze od sąsiada, bo używanym nie pojedzie, takim a takim nie pojedzie, to interes banków się kręci. Nigdy w życiu nie wzięłabym kredytu konsumpcyjnego na zakup auta, RTV, wycieczki itp. Widmo pętli kredytowej na szyi – kiepska perspektywa życia. Zarządzanie własnymi finansami to wewnętrzy program, który ma się wbudowany w sobie, to po części filozofia życia, tak jak podejście do ryzyka. Osobiście nie kupiłabym nigdy w życiu auta za więcej niż 100 tys. Teraz nie mam nawet pieniędzy na takie za 70 tys. Wiem, że poglądy ludzi się zmieniają – to naturalne, ale jeżeli to kiedyś zrobię proszę uderzcie mnie mocno w głowę -wtedy się może ocknę! / Inwestorka

“Kto nie ryzykuje, ten prędzej czy później będzie zmuszony do grzebania po śmietnikach”.

Przy czym dla tych co potrzebują “kawę na lawę”: śmietnik to nie tylko miejsce wyrzucania odpadów / MAJKELOS

wytrawni gracze o silnych nerwach wykorzystują takie okazje i zabierają ze słabych rak “gorące kartofle” wystarczy zapoznać się z arkuszem zlecę: sprzedaż drobnica – kupno grubasy. ja się nie rozstaje z akcjami, a mam tego sporo i trochę się boje. Ale strach wpisany życie tradera tak samo jak ewentualne grzebanie po śmietnikach / MAJKELOS

Wykształcenie ekonomiczne nie ma za wiele wspólnego z giełdą i inwestowaniem. Sama studiowałam finanse na jednej z dość dobrych uczelni, ale to czego nauczyłam się na studiach ma niewiele wspólnego z prawdziwą szkołą życia, której możemy doświadczyć inwestując na rynku. Nie ma takich studiów, które przygotowują do gry na giełdzie, do radzenia sobie z emocjami, których doświadczamy w czasie inwestowania. Sama obecnie jestem w trakcie robienia licencji Doradcy Inwestycyjnego, ale i licencja DI niewiele pomoże w samodzielnym inwestowaniu, choć zdobycie licencji jest dość trudne…miesiące a nawet lata przygotowań, 3 etapowy egzamin, przygoda życia. Robię ją dla polepszenia swojej sytuacji zawodowej, ale nie sądzę, aby była przydatna w samodzielnym inwestowaniu. Jestem tego pewna! Wg mnie liczy się upór człowieka w dążeniu do celu- bardzo przydatne w inwestowaniu. Chęć zdobywania nowych doświadczeń, szukania źródeł informacji, ludzi od których możemy się coś nauczyć. Blog Pana Cudofixa jest pod tym względem nieoceniony. Ważne są też wiara we własne siły, opanowanie i to coś, co sprawia, że jesteśmy skłonni ryzykować. Tego nie uczą na studiach. W czasie moich nie miałam absolutnie nawet jednego przedmiotu z psychologii inwestowania albo też technik inwestycyjnych, które można wykorzystać na rynku. Pod tym względem moje studia to był stracony czas. Studia były przydatne tylko pod jednym względem, mianowicie zwróciły moją uwagę na rynek kapitałowy, sprawiły, że chciałam spróbować swoich sił na giełdzie, lecz nie dały mi praktycznego przygotowania do tego jak postępować na giełdzie. Ważne jest to kim się jest, jakie się ma predyspozycje do tego aby zarabiać na giełdzie, a nie to jakie ma się wykształcenie. Ważne jest też to aby gra na giełdzie była Twoją pasją, bo tylko pasja może sprawić, że zasiada się do komputera, analizuje, poświęca czas na szukanie odpowiednich spółek itp. Wtedy czuje się prawdziwe życie. Uważam, że osoby, które boją się wyjść na ulice w obawie, że przejedzie je auto nie mają czego szukać na giełdzie. Nie mają też tam czego szukać osoby, które chciałby zarobić, ale nie stracić, choćby były najlepszymi ekonomistami i finansistami w PL. Nie mają też tam czego szukać osoby, które mają postawę roszczeniową do świata i uważają, że cały świat i giełda jest im coś winna. Dziękuje Panu za prowadzenie tego bloga. Wierzę, że to co dajemy innym wraca do nas, wiec do Cudofixa również wróci. / Inwestorka

Akcje TVN urosły już ponad 90%, Zabierać zysk czy czekać?

10 lut

Sprzedawać z zyskiem 90% i mieć zarobioną 64-krotność straty jaka przydażyła się przez głupotę na akcjach mbanku? Czy trzymać aż zostanie przekroczona psychologiczna bariera 100% zysku?

Cudofix jest ciekaw waszych opinii.

Skąd zainteresowanie giełdą?

5 lut

Cudofix prosi o głosy w kolejnej ankiecie.

Odkładanie na emeryturę, kto wybiera ZUS?

4 lut

Od kwietnia trzeba decydować, gdzie chcemy wpłacać składki emerytalne.

Cudofix po analizie swoich wyników i wyników firm zarządzających wybiera ZUS. Cudofix wyniósł ze szkoły podstawy matematyki. Może porównać ile można było zarobić w trakcie hossy, a ile zarobiono.

Cudofix nie zamierza sprawdzać jak poradzą sobie zarządcy w trakcie bessy. Wszystkie nowe składki otrzyma ZUS.

Cudofix głowił się nad tym długo. Wybór jest w pełni przemyślany.

IPO Grafobal Energy Group, czy warto się zapisać?

3 lut

Zapisuje się ktoś na ofertę publiczną Grafobal Energy Group? Cudofix jest ciekaw waszych opinii.

Sam robi odpoczynek od wszystkich IPO. Jest przy tym otwarty na dyskusję.

Oczekiwane zadowalające zyski

28 sty

Wyniki tej ankiety są zgodne z przypuszczeniami.

Oczekiwane stopy zwrotu

Jak zaczynałem też chciałem mieć 10-30% rocznie. Większe stopy zwrotu zwrotu uważałem za nierealne, lecz tylko do czasu aż sam zacząłem je osiągać.

Najpierw dzięki dużemu szczęściu w latach 2005-2007. Gdy szczęście odeszło straciłem kilkaset tysięcy złotych oraz podupadłem na zdrowiu psychicznym. Nie chcę już do tego wracać. Nie jest to powód do dumy. Wysoko jeździłem i z wysoka upadłem.

Później od roku 2011, dzięki nieprzypadkowej grze i przeprowadzaniu świadomych, samodzielnych zagrań ponownie stopa zwrotu składa się z trzech cyfr.

Na pewno mam sobie jeszcze wiele do zarzucenia i mogłoby być lepiej. Zdarzają mi się głupie emocjonalne zagrania niezgodne z metodologią jaką przekazał mi mentor. Wyszedłem przez to bezsensownie z LPP. Kupiłem przez to JSW. Nie sprzedałem mbanku kiedy zrealizował się zasięg formacji klina.

Za dużo niepotrzebnych błędów z mojej strony. Muszę ochłonąć. Dodatkowo żonę dopadły cięcia etatów. Dostała wypowiedzenie po 17 latach pracy w korporacji. Wymieniają pracowników na młodych. Im mogą mniej płacić i więcej z nich wyciskać.

Ten rok rozpoczyna się wielką kumulację pecha. Do tego dochodzi zgraja hejterów czy żałosnych ludzi. Napisał do mnie człowiek podpisujący się jako Bent.. a innym razem jako Adrian i namawiał mnie do niegodziwego czynu. Skąd tyle kanalii jest na tym świecie? Człowiekowi aż się odechciewa.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 165 obserwujących.